baner blackw
wskazowka

Floating – poznajmy się

Pierwsza sesja Floatingowa jest zawsze specyficzna. To nowe doznanie, które trudno nawet sobie wyobrazić!
Nasi Goście, polecając sesje Floatingu, najczęściej używają właśnie:
„Musisz koniecznie spróbować, tego się nie da opowiedzieć!”

I dlatego, za pierwszym razem jest Nam trudno w pełni wyciszyć się i zrelaksować.
Każda osoba zachęcana jest przez personel Centrum, w czasie wprowadzenia przed pierwszą sesją,
do chociaż chwilowego explorowania wnętrza kabiny.

Co tu poznawać i doświadczać na tak małej powierzchni? – Ba!
Więcej niż może Ci się wydawać!

Światło, muzyka, brak grawitacji, własne myśli – tyyyle do roboty!

Tak, może Ci się wydawać to śmieszne, ale jak ktoś przed sesją pyta:
„Tylko, co ja będę tu robić przez godzinę?!” – to nawet nie wie, co go za chwilę spotka 🙂

Samo położenie się bezwładnie na powierzchni ciepłej solanki,
uczucie unoszenia się na powierzchni wody, podobnie jak w MorzuMartwym – to już ogromnie wielkie doświadczenie.

Sprawdzanie światła przyciskami: ściemnianie, gaszenie czy zaświecanie go, kolejne wrażenie dla percepcji.
Ustanie muzyki -o czym Goście są informowani, ale i tak jest to zaskoczenie.

I wtedy, pojawia się najciekawszy moment sesji: zaczynamy CZUĆ!

Czujemy ciało, czujemy gdzie ono ciąży najbardziej
– czy są to barki i kark? Łydki? Plecy? Jedna ręka?

Zaczynamy czuć wypór wody. Dokąd ona sięga?
Czy moja stopa jest pod lustrem solanki, czy na powierzchni??

Czuję,że nie czuję 🙂

Przestając czuć ciało, zaczynamy zwracać uwagę na myśli.
O rany ile ich jest! Jak szybko następują jedna po drugiej!
Jak to zatrzymać???!!!

Wtedy… następuje spokój

Niektórzy zasypiają.
Inni czują się tak błogo, że lewitują gdzieś na granicy przytomności.
Następuje niesamowita regeneracja i reset organizmu. Wracamy do ustawień fabrycznych.

Wyrzut endorfin – hormonów szczęścia, rozluźnienie mięśni,
produkcja melatoniny (hormon snu), pełne rozluźnienie,
a przez cały ten czas absorpcja przez skórę wartości odżywczych z solanki.

Już po pierwszej sesji, czujemy pozytywną reakcje organizmu na Floating

Czujemy się błogo zrelaksowani.
Skóra staje się miękka i nawilżona, włosy miękkie i puszyste,
a ciało rozluźnione – często już po pierwszej sesji znika napięcie z karku czy ramion.

Skąd więc pomysł na IntroFloat?

3 sesje to klucz do poznania Floatingu

Pomysłodawczyni naszego Centrum, PaniOcean, która stworzyła to miejsce i sama Floatuje już od prawie 8lat;
zauważyła, że niektórym np. rozluźnienie mięśni karku w czasie Floatingu zajmuje więcej czasu. Podobnie w wyłączeniem myśli.

Zdecydowanie łatwiej jest osobom praktykującym w jakimś stopniu
Mindefulness czyli uważność. Osoby medytujące, uprawiające różne dyscypliny sportu;
Ci, którzy mają wyrobioną umiejętność wyłączania części bodźców na co dzień
-zdecydowanie szybciej wchodzą w rytm Floatingu.
Dla całej reszty wymyśliliśmy IntroFloat 🙂

3 sesje dla pełni korzyści

Już po pierwszej sesji Floatingu odczuwamy różnicę w ciele i umyśle.
Natomiast ważne są dwa aspekty.
-Zakumulowanie wchłoniętego w czasie sesji Magnezu, nim jeszcze ten z poprzedniej się wypłucze.
-Utrzymanie wysokiego poziomu endorfin.

Niestety, żyjemy w tak napiętym czasie, w takim permanentnym stresie, że każda ilość magnezu jest natychmiast wykorzystywana przez organizm.
Jego nadmiar wydalimy z moczem i potem – ale umówmy się, nadmiarów nie będzie.

-!Jesteśmy, jako społeczeństwo odmagnezowani na maxa! I ten czynnik wraz z niedoborami witaminy D3, sprawia.
że wiedziemy niechlubny prym w skali świata!-

Nim nerwy codzienności „wytracą” Magnez zaabsorbowany w czasie sesji Floatingu, warto znów uzupełnić na kolejnej sesji.

Podobna sprawa jest z endorfinami – hormonami szczęścia produkowanymi w czasie Sesji.
Ich wysoki poziom i wrażenie „bycia na Floatingowym haju szczęścia” jest przez Amerykanów nazywane FloatGlow.
I serio, ma się wrażenie, patrząc na osobę zaraz po sesji, że aż błyszczy i promienieje szczęściem.

Nim ten efekt minie, warto przyjść kolejny raz i znów zaznać efektu FloatGlow,
czyli po naszemu EfektuSzczęśliwości 🙂

Podniesione poziomy hormonów szczęścia niwelują niszczące efekty koryzolu.
To hormon stresu permanentnego.
To nie tak, jak wtedy, kiedy się wystraszymy – wtedy działa adrenalina.
„Walcz, albo uciekaj!”
Rozszerzone źrenice, żeby lepiej widzieć,
szybsze bicie serca i szybszy oddech, żeby zaopatrzyć mięśnie w natlenowaną krew.
Działanie natychmiastowe, ale krótkotrwałe.

Kortyzol czyli stres długotrwały, dosłownie „zjada Nas od środka”.
I raz podniesiony, utrzymuje się do 8godzien!

Co Nam daje IntroFloat?

Wysoki poziom Magnezu i Endorfin we krwi = mniejsze skutki stresu
Melatonina = lepszy sen
Rozluźnienie ciała
EfektSzczęśliwości = Float Glow
Nawilżona i miękka skóra i włosy

Po trzech sesjach Floatingu to efekty, które się utrzymują!

Oczywiście jakiś czas 😉
Zauważyliśmy również, że po bardzo długiej przerwie w cyklu sesji
-wszystko wraca do początku.
Czyli znów na pierwszej sesji, trudno Nam się w pełni rozluźnić.

Stąd od czasu do czasu ukłon w stronę  Naszych stałych Gości,
których wciągnęło życie i gdzieś im się to dbanie o Swój dobrostan zagubiło.

Pomimo, że IntroFloat jest skierowane do Nowych Gości, którzy jeszcze nie korzystali i nie znają Floatingu,
czasami robimy wyjątek i wpuszczamy do strefy IntroFloat, również naszych Floatingersów-wyjadaczy.

Niezależnie od tego w której grupie jesteś
– warto wypatrywać okazji i pozwolić Sobie na poczucie pełni korzyści
z Floatingu, serdecznie Cię zapraszamy!

-OceanCzasu