baner blackw
Projekt bez tytułu

Marzenia.
Wyznaczają cele, motywują, poszerzają granice. Są szalenie potrzebne, bo rozwijają, motywują do wyjścia ze strefy komfortu. Z bezpiecznej, ale totalnie nudnej części naszego życia.
W niej nie dzieje się nic nowego,a poza nią – dzięki marzeniom również – rozwijamy Nasze pasje i tworzymy możliwości pokonując swoje bariery.

„Marzenia się spełniaaająą…” – śpiewała kiedyś piosenkarka muzyki dla dzieci.
„Tylko mocno, mocno myśl o nich myśl – ściskaj kciuki co sił, ooczy zamknij teeeż”.
Co za wierutna bzdura!
Wbijana do głowy od wczesnego dzieciństwa!

UWAGA tutaj się łamie paradygmaty!
Marzenia, kochana czytelniczko i kochany czytelniku, się NIE spełniają,
marzenia się SPEŁNIA!

Za każdym razem kiedy dokonujesz czegoś wyjątkowego i spełniasz swoje marzenie,a następnie kwitujesz to sformułowaniami typu:
-jakoś się udało
-przyfarciło mi się
-spełniło mi się
sabotujesz własne poczucie wartości.
Bo to nie „jakoś się udało” – to Ty tego dokonałaś/dokonałeś!
Nie przyfarciło się i nie spełniło – swoją mocą zrobiłaś/zrobiłeś wielkie rzeczy!

Wielkie rzeczy. To pewnie i wielki wysiłek, prawda?

Uwaga tutaj się łamie paradygmaty!
Wielkie rzeczy NIE ZAWSZE wymagają wielkiego wysiłku,
wielkiego nakładu sił, ani ciężkiej pracy.

Czasami wielkie rzeczy są wielką przyjemnością 🙂

Kiedy Twoja strefa komfortu była przez Ciebie opuszczona ostatni raz?
Kiedy działo się coś ekscytującego, nowego, nieznanego i fantastycznego?

Nie musisz wkładać w dokonanie czegoś takiego dużo pracy, ani wysiłku!
Chcesz lewitować? Doznać nieziemskiego, wprost, relaksu?
Unosić się w wodzie z rozpuszczoną połową tony soli?

Zadzwoń i porozmawiaj ze mną – umówisz się na sesję floatingową.
Nie chcesz rozmawiać? – mamy też rezerwację on-line, kilka kliknięć i załatwione.

To nic trudnego, a to początek WielkiejPrzyjemności 🙂